środa, 18 lutego 2009
:)

Nie przewiduje w życiu innych rozwiązań. Po prostu jednego dnia budzisz się i wiesz, że jesteś szczęśliwa. Teraz nazywa się to spełnienie. Czasem szczęśliwi ludzie czekają tylko na to aż coś się zepsuje. Ja myślę, że coraz lepiej będzie z moim szczęściem.

 Jak to wszystko jest przemyślane w życiu, zaplanowane na ten, jeden jedyny moment. Całe życie szukasz po ulicach bratniej duszy, a jednego dnia całkiem przypadkiem spotykasz miłość. Właśnie wtedy gdy nie wyglądasz za dobrze, bo ubrałaś stary sweter. Właśnie wtedy gdy masz milion innych rzeczy na głowie i stwierdzasz, że z twoją samotnością jest ci dobrze. Myślę, że nigdy nie wiedziałam co to jest miłość. Dziś nie potrzebuje o niej myśleć, bo ją mam.

01:15, mart-vincent
Link Komentarze (1) »
niedziela, 04 stycznia 2009
Ajć

Mam dalej 2008 rok. Zatrzymałam się dwudziestego któregoś grudnia i nie chcę dalej iść. Wakacje w zimie, odpoczynek, a wczoraj powrót. Tylko znowu rzeczywistość okazuje swoje mętne oblicze. Nie wiem kiedy przeleciał nowy rok. Nie było żadnych postanowień, żadnego podsumowywania, minął dzień i minęła noc. Była mała zabawa, taka jak każda inna, ale jedna z najprzyjemniejszych.

A życie znowu uczy. Czasem żałuję, że już tak dużo wiem, że wychowywałam się zawsze wśród starszych i wtedy kiedy oni mieli tyle lat co ja teraz imprezowali ze mną a ja z nimi, teraz im to przeminęło, zmienilo się życie. Mają rodziny, domy. A ja to wszystko co powinnam teraz przeżywać przeżyłam dużo wcześniej. Dużo więcej wiem o życiu, i najgorsze jest to że dowiaduję się tylko tych gorszych rzeczy o nim, bo życie jest ciężkie i ciągle ktoś mi to ukazuje. Myślę, że powinnam teraz ganiać po dyskotekach i szaleć za facetami, być nieświadoma tego co mnie czeka, a nie rozmyślać tak jak teraz o tym jak będzie wyglądało moje życie małżeńskie i jak czasem będize trudno. 

Życie stawia mnie w trudnej sytuacji - ale zawsze tak jest. Mam podejmować decyzję, których nei jestem pewna, o których nie wiem. Boję się że będą złe, boję się że teraz źle myślę. Boje się podjąć jakiegokolwiek kroku. Tylko nigdy nie będe wiedzieć czy dobrze robię w danym momencie. I to jest najcięższe - dopiero mi czas pokaże jaka decyzja była dobra.

Dźwigam na swoich barkach życie innych ludzi. Ode mnie ono zależy w pewnym sensie. A ja nie wiem czy tak naprawdę kocham, nie wiem czy jest jakieś uczucie. Z drugiej strony myślę, że bez niego nie dałabym rady żyć. Pojawiają się głupie myśli. Pojawia się myśl o tym że jestem obciążona tym co on robi dla mnie i dla wszystkich wokół mnie, boję się że nigdy nie będę mogła się wycofać z czegoś co tak daleko brnie. Tylko ja sama nie wiem czy chciałabym się wycofywać. A gdyby tak, to już czuję się spalona na stosie przez wszystkich wokół mnie... 

Muszę przestać myśleć by żyć. I tak nowy rok się zaczyna - zbyt dziwnie. Zbyt wielkim rozczarowaniem :/

16:07, mart-vincent
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 01 grudnia 2008

Niewielu jest ludzi, z którymi chcemy przebywać i z którymi jest nam dobrze przez większość czasu. Jeśli uda ci się kogoś takiego znaleźć pamiętaj: walcz o niego.

Jonathan Carroll "Całując Ul"

poniedziałek, 24 listopada 2008
Nieustające wakacje
Kończę nieustające wakacje. Czas chwycić się do pracy, do jakiejś nauki. Nic nie przychodzi mi do głowy, wakacje trochę marnują człowieka. Wyjechałam na zbyt długi urlop, teraz trzeba powrócić by wszystko nadrobić. Mój pokój leży zawalony w książki, których nawet nie miałam okazji dotknąć, studia zawisły gdzieś w powietrzu. A ja budzę się dziś rano i przypominam sobie, że przecież mam wykłady. Trzeba wstać, ubrać się i iść. Żyć. Choć ja żyłam, tylko inaczej. Nie lubię takiego stanu, mój constans doprowadza mnie do nerwów. Mam czasem wrażenie, że wszystko marnuje. Zmarnowałam tyle chwil i tyle zaległości mi się narobiło. Chcę wstawać rano z zaplanowaną każdą godziną. Bo gdzie one się podziały? Ostatnio znikają z dnia na dzień, jakby ich nie było. Czy to miłość tak destrukcyjnie wpływa na mój czas?
08:41, mart-vincent
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 13 listopada 2008
Minimalizm

Drobne rzeczy, które jednak sprawiają tyle przyjemności:

- poczucie na dłoniach pierwszego wiosennego deszczu

- ciepłe promienie słońca w bardzo mroźny dzień

- dotyk i pragnienie przeczytania nowo kupionej książki, którą otwiera się na środku i wącha kartki

- usłyszenie w sklepie twojej ulubionej piosenki

- wzrok przechodnia, który spodobał ci się niebywale

- to gdy na półce w sklepie znajdujesz ciastko ze swojego dzieciństwa

-  pierwsze ugryzienie twardego i soczystego jabłka

- zapach pomarańczy gdy się ją obiera

- zanurzanie we wrzątku torebki herbaty i oglądanie roznoszącego się koloru

- list w skrzynce od znajomego sprzed lat

- znalezienie rzeczy zgubionej przed rokiem, która już teraz jest do niczego nie potrzebna

 

Sami wyciągniecie wnioski? Dużo takich drobnostek sprawia nam przyjemność, ważne żeby ją dostrzegać... Macie coś do dodania do listy?

21:39, mart-vincent
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 09 listopada 2008
Niedzielnie
Dziś u mnie jest tak pięknie, że chce się żyć. Oddychać, wyjść na pagórki i patrzeć w niebo, być bliżej. Jest cudownie. Słońce zabija każdy smutek. Zaraz lecę na spacer, już nie mogę się doczekać, tęsknię. 16 godz. spędzonych bez siebie a mi już brakuje jego dłoni :) Słońce świeć wiecznie!
14:04, mart-vincent
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 06 listopada 2008
lękowo

Może to zawsze tak jest: gdy jest zbyt dobrze wyszukujemy czegoś by tylko to zepsuć. Może to taka nasza natura...

Czasem się boję. Powinnam być tak szczęśliwa, wreszcie jest tak jak zawsze marzyłam. I jestem szczęśliwa. Tylko nadchodzi taki moment gdy zastanawiam się czy to napewno to, czy to jest to szczęście na jakie czekałam. Chcę uciec od myśli, chcę cieszyć się chwilą. Żyć. 

On. Jest dobry, wspaniały, dorosły, męski. Tylko czasem zastanawiam się, czy jeszcze potrafię być z kimś na zawsze. czy to nie tak że życie nauczyło mnie flirtowania i związków od tak, na moment. Wszędzie przewijają się niedoszłe miłości, mężczyźni zauważają mnie jak nigdy. A ja boję się, że teraz już nie mogę być taka wolna. Tylko czy tego chcę?Odganiam lęki. Może po prostu pojawiają się one dlatego, że wreszcie zależy mi na kimś jak nigdy w życiu, że życie drugiego człowieka staje się dla mnie cenne jak nigdy. 

Zastanawiam się nad ludźmi, którzy po miesiącu potrafią powiedzieć "kocham ciebie". Jak przechodzi im to przez gardło. Przecież miłość to tyle chwil, tyle pracy, dojrzewania, wytrwałości.  Miłości trzeba się uczyć.

00:02, mart-vincent
Link Komentarze (2) »
wtorek, 04 listopada 2008
szach - mat

Dziękuję za myśli, za dotyk, za pamięć

Po prostu jesteś i to takie wspaniałe. Czasem zastanawiam się czy naprawdę się w Tobie zakochałam, czy to może takie moje zmyślenie, że jest inaczej. Boję się, że kiedyś stwierdzisz, że jestem nudna i potrafię tylko obracać swoimi różowymi palcami. Przy Tobie jestem jak dziecko, choć chciałam być kobietą. Ale Twoje wielkie ręce i ramiona pozwalają tylko skryć się w nich dziecku.

Masz mnie w szachu...

17:54, mart-vincent
Link Dodaj komentarz »
środa, 29 października 2008
Jak pacierz

 

"Dziękuję Ci, na klęczkach Ci dziękuję, za każdy pocałunek, każdą godzinę od czasu gdy jestem Twoją, każde słowo, za uśmiechy Twoje, za błękit i księżycową światłość Twych oczu i czarność ich przez rozszerzone rozkoszy źrenice."

 

Maria Pawlikowska - Jasnorzewska

poniedziałek, 27 października 2008
Tak chciałabym z życia nigdy nie trzeźwieć

Była jedna chwila, spojrzenia, gesty, słowa. Potem została mi tęsknota, że gdzieś kiedyś jeszcze zobaczę tą twarz. Tylko nie mogłam jej sobie przypomnieć tak dokładnie. Było głupio spoglądać w oczy, w kórych widziało się myśli tylko dobre. Było czekanie, tęsknota, a wreszcie zniechęcenie, że przecież już nigdy w życiu, bo przecież nie ma powtórek z przeszłości.

A była powtórka. Był głos jako pierwszy, telefon który dzwonił i on. Odnalazł, bo chciał, a ja myślałam że tylko ja szukam wśród przechodniów jego twarzy, jego głosu, słów.

Dziś kwitnę z nim, oddycham nim, nie chcę trzeźwieć z tego życia. Tęsknię, myślę, jestem. Czuję wreszcie, że zaczynam kochać. To jeszcze miłość w pączku... chwilo trwaj... wiecznie

23:50, mart-vincent
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 29